Pewna osoba płci przeciwnej, której poglądy bardzo cenię, napisała mi ostatnio: "A Ty nie myśl tyle nad sensem życia, bo tu nie ma co kombinować, tylko
jak to się mówi... Carpe diem! Na wiosnę idealne rozwiązanie!".
Zaprzeczyłem bardzo stanowczo. Horacy był chyba niespełna rozumu pisząc te słowa.
Nie wiemy co nim kierowało, ale stworzył największą herezję, która może zniszczyć niejedną osobę. Odpowiedz sobie, drogi Czytelniku, czy masz marzenia? Masz. Każdy z nas ma. Masz cel? Masz. Jak my wszyscy. Jesteś gotowy z nich zrezygnować, aby osiągnąć coś, czego wcale osiągnąć nie chcesz? Jeśli tak, 'carpe diem' jest dla Ciebie. Dla kogo więc ta dewiza jest słuszna? Dla nikogo...
Nie wiemy co nim kierowało, ale stworzył największą herezję, która może zniszczyć niejedną osobę. Odpowiedz sobie, drogi Czytelniku, czy masz marzenia? Masz. Każdy z nas ma. Masz cel? Masz. Jak my wszyscy. Jesteś gotowy z nich zrezygnować, aby osiągnąć coś, czego wcale osiągnąć nie chcesz? Jeśli tak, 'carpe diem' jest dla Ciebie. Dla kogo więc ta dewiza jest słuszna? Dla nikogo...
Ponieważ moją pasją jest motoryzacja, odniosę moje porównanie do niej. Chcesz kupić auto. Kiedyś szło się na giełdę i kupowało samochód. Bo chciało się go mieć? Nie, bo się go potrzebowało. Jak teraz kupujemy samochody? Jeden szuka niezawodności. Drugi potrzebuje wozidełko miejskie. Trzeci, rezygnując z praktyczności i rozsądku, wybiera pojazd, w którym po prostu dobrze się czuje. Jestem z tych trzecich, a Ty? Kupiłeś auto, bo po prostu potrzebowałeś kółka? OK. Zatem masz pewnie inny cel w życiu, na przykład założyć rodzinę. Czy rodzinę chcesz założyć tak żeby mieć, czy z kimś kogo kochasz? Z kimś, z kim chcesz dzielić swój świat?
No i z tego już mi się nie wywiniesz.
No i z tego już mi się nie wywiniesz.
Nie podążasz za dewizą 'carpe diem', po prostu pragniesz, by nowy dzień przyniósł Ci to, o czym marzysz. To normalne. Czasem brakuje cierpliwości i posuwamy się do pewnych ustępstw. Nigdy jednak nie rezygnujemy z wszystkich założeń, prawda? Więc gdzie to chwytanie dnia? Gdzie branie tego, co życie daje? "Nie pytaj o to, co przyniesie jutro". Zgadza się, nie pytaj. Ale wiedz czego chcesz, bo jeśli to cholerne jutro przyniesie Twoje marzenia, nie przegap! Nie zaśpij! Złap to! Dokładne sprecyzowanie swoich potrzeb i oczekiwań jest nam potrzebne. Ale nie po to, żeby za wszelką cenę doszukiwać się ich realizacji we wszystkim, a żeby nie przeszły nam koło nosa.
'Carpe diem' lubimy mylić ze zwykłą spontanicznością. To, że pewna osoba na Ciebie spojrzała nie oznacza, że ma być Twoim partnerem po grób. Ale jeśli widzisz w niej choć jedną z cech, których oczekujesz, może warto się przekonać co ma więcej do zaoferowania? 'Biorę co świat przyniesie' zbyt często myli nam się z 'jakoś to będzie'.
Czy to oznacza że nasze życie ma być rozplanowane jak biznes-plan międzynarodowej korporacji? Oczywiście, że nie. Bo i tak coś się po drodze spieprzy, zgubimy się, zdarzy się coś zupełnie nieoczekiwanego. Nie jesteśmy na to gotowi, bo nie planujemy ryzyka. Uwierz mi, pierwsza wątpliwość to nie potyczka. To alarm przeciwbombowy. Co robimy w takim wypadku? Zamykamy się w bunkrze i myślimy. Nie bierzemy następnego dnia z nadzieją, że samo minie. Myślimy dlaczego, kto miał na to wpływ, czy damy radę się przed tym obronić i w jaki sposób.
I znów - gdzie tu 'carpe diem'?
I znów - gdzie tu 'carpe diem'?
Nie idę tą drogą. Idę tam gdzie pragnę być. Jest ciężko. Przede mną kilka miesięcy walki o swoje życie, o swoją przyszłość. Nie wiem czy mam jeszcze możliwość pójścia drogą, którą sobie wyznaczyłem. Muszę się przygotować na rozczarowanie, ale jeżeli zauważę drogę alternatywną, którą dojdę szybciej lub w ogóle dojdę, nie chcę jej przegapić.
Wybierasz się w nieznane, z dala od domu i nie masz możliwości powrotu. Możesz wziąć ze sobą nawigację i zaufać komuś, kogo nie znasz, że wytyczoną przez niego trasą dotrzesz do celu. Możesz ją wcześniej dokładnie przejrzeć i zmodyfikować. Możesz wziąć mapę, żeby iść swoją drogą, ale jeśli się zgubisz, móc się odnaleźć. Możesz też po prostu puścić się przed siebie bez niczego. I wiesz co? I jeśli trafisz, to jedynie ślepym fartem. Gdy się jednak zgubisz, będziesz żałował i cierpiał. Wybór należy do Ciebie. Masz wybór - bo 'carpe diem' to herezja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz